• Wpisów:10
  • Średnio co: 155 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:21
  • Licznik odwiedzin:1 468 / 1707 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Siemka!
Musze sie ogarnąć naprawdę, bo lecę sobie w kulki. Wczoraj postanowiłam sobie, że od jutra sie wezmę, ale nie wyszło. Więc dziś postanowiłam sobie zjesc cos slodkiego. Żeby jutro juz miec sadysfakcję z tego, że zjadłam sobie chipsy. Więc tak:

Kotlet schabowy i ziemniaki:400 kcal
2 kanapki z jajkiem: 100 kcal
Chipsy: 400 kcal <;ccccccccccccccccccc>
Razem: 900 kcal.

Wiem, ze strasznie dużo, ale jutro będę miała głodówkę. Idę biegać, bo zrobiło się cieplutko+ jak wrócę 40 minut ćwiczeń. Buziaki, papa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemanko!
Coś mi nie idzie ;c. Ważyłam się wczoraj i schudłam ok. 2 kilogramy w tydzień.Chyba dlatego sobie odpuściłam. Muszę się od jutra znów wziąśc za siebie i powrócić do 300-400 kcal.Dziś zjadłam:

garść kaszy i pół kotleta mielonego w sosie: 300 kcal
pół miski bitek w sosie: 300 kcal
RAZEM: 600 kcal.

Poćwiczę dzis z 40 minut, zeby nadrobić za dużo kcal. Mam nadzieję, ze jutro bd lepiej.
Całuski, papa!
 

 
Siemson!
Dziś niemam co opowiadać.
jedna czwarta jogurtu+ kromka chleba: 200 kcal
obiad: 200 kcal
dwie kanapki: 100 kcal
RAZEM: 500 kcal <duzoo ;c>
Cwiczylam jakies 20 minut
 

 
Siemson!
Dzisiaj zjadłam więcej kcal, ponieważ przeanalizowałam sobie trochę wasze komentarze, a jednak na zdrowiu mi zależy. Ale po mojej diecie widać już pierwsze efekty. Brzuszek mocno mi się spłaszczył i figura jest ogólnie chyba troche mniej zaokrąglona. Rodzina zauważa zmiany

-Bułka słodka: 200 kcal
-2 kanapki podgrzewane w mikrofali+ herbata: 150 kcal
-3 chlebki odchudzające+ kilka pestek z dyni: ok 50 kcal
Razem: 400 kcal, ale zamierzam jeszcze coś zjeść.

Mam nadzieję, ze wytrwam weekend bez słodyczy. Udało mi się już 6 dni nie jeść słodkości, a nigdy wcześniej tyle nie wytrzymywałam bez cuksa. Cieszę się, że ludzie zauważają moją zmianę. Weszłam dziś na wagę i okazało się, że baterie wysiadły a nie miałam z czego przełożyć, więc ważenie musi poczekać. Całuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siemka!!
Dziś nie byłam głodna, bo bolał mnie brzuch więc zjadłam tylko śniadanie: makaron z kompotem, ale za to całą miskę!
Nie mam za bardzo, co opowiadać. Ale 20 minut ćwiczeń było.
 

 
Siemcia!!
Witam was. Czuję się słabo, bo 300-400 kcal to trochę mało. Niestety, ale czego się nie robi dla piękna... Nadal się boję, że moje wysiłki nic nie dadzą. Ale staram się trzymać diety. Więc tak:
- łyżka bigosu z pół garstki ziemniaków: 200 kcal
- 2 kanapki z dżemem: 100 kcal
- mały jogurcik: 50 kcal

I pewnie to na tyle z jedzeniem na dziś. Czekają mnie jeszcze ćwiczenia <ok 1 godz.>. Zostawiam wam chudenogi <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siema.!
Niestety dziś już nie jest tak dobrze. Zjadłam więcej niż 400 kcal ;c.
Muszę się ogarnąć, ale tęsknie za dużymi posiłkami. A więc tak:

*Pół kanapki z serem+ łyk herbaty: ok 50 kcal
*Łódko z kurczaka+pół garści ziemniaków i trochę sałatki: 200 kcal
*2 kanapki z serem+ herbata: 100 kcal
*Cukierki <2>: ok 50 kcal + troche coli. niewiem ile kcal
RAZEM: ok ponad 400 kcaL.
Idę ćwiczyć , pa.
 

 
Siemaneczko!
Sukces! Nie czuje głodu przez cały dzień! To co musiałam zjeść to zjadłam, bo nie chciałam zemdleć. Ale to było mało
-Pyzy 2 <małe> ok. 200 kcal
-2 kanapki z serem: ok. 100 kcal
razem: 300 kcal.

Wody piłam oczywiście dużo, bo ona oczyszcza organizm. Boje się strasznie, że jak stanę na wadze <w sobotę wieczorem> to mój trud nic nie da. Żegnam się już z wami, bo muszę jeszcze poćwiczyć : ok. 30 minut.
Buziaki *.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oj, oj. Siemanko!
Witam się z wami po dość ciężkim dniu. Na początku było łatwo, ale po 160 stałam się głodna. Jednak cel został osiągnięty. POchłonione kalorie: *300* <około>.
A więc tak:

Pałeczka lodowa: 50 kcal <nie wiem ile ma , około>
4 łyżki spaghetti: 100 kcal
kanapka z serem: 50 kcal
Mały pulpet z 2 kromkami chleba: 100 kcal
Razem: <około> 300 kcal.
JESTEM Z SIEBIE DUMNA

Dzień minął mi dość szybko. W szkole nie byłam głodna w ogóle, potem to się zmieniło. Ale i tak wynik jest dobry. I wypiłam jeszcze 2 kubki wody. Ona na szczęście nie jest kaloryczna. Mam nadzieje, że żołądek mi się zaciśnie do jutra i będę mniej głodna. I dość dużo ćwiczyłam.
190 brzuszków i 50 norzyc. teraz jeszcze poćwicze z filmikami w necie ;* Buziaki pa. Macie lachona *
 

 
Siema mordki!
Trzeba się wziąść w garść. Co dziwne nie wyglądam na grubą aż tak strasznie<chyba>, ale gdy ktoś pyta mnie o wagę, czuję się dość niekomfortowo. Do tego chciałabym mieć długie i chude nogi, więc postanawiam zrobić sobie dietę. Będę na tym blogu będę zdawać relacje z jej przebiegu. Co tydzień wejdę na wagę i ocenie efekty. Trzymajcie kciuki. Całuję ;* Nana